Moje Kochane Chłopaki

Moje Kochane Chłopaki
...love

sobota, 25 lutego 2012

First meet.

Cześć, mam na imię Caroline, mam 16 lat, cudownego chłopaka i życie pełne niespodzianek. Na początku, czyli 3 lata temu myślałam *o matko, jeszcze bardziej monotonnego życia mieć chyba nie można*. Ale to wszystko się zmieniło po pewnym wydarzeniu, o którym opowiem Wam potem. Niedawno przeprowadziłam się do Londynu, bo moi rodzice dostali tam pracę.
Wszytko zaczęło się od pewnego kocertu , na który nie mogłam iść. Byłam tym tak załamana, że robiłam wszystko, żeby zdobyć bilety. Brałam udział we wszystkich możliwych konkursach, gdzie można było zdobyć wejściówki na koncert. Koncert zespołu One Direction. Zakochałam się w tych 5 przystojniakach od pierwszego wejrzenia. Najbardziej podoba mi się Zayn. Ten jego głos, wygląd i sposób bycia zachwyciły mnie. Ale wracając do koncertu to szukałam biletów jeszcze 2 dni przed imprezą. Ale opłacało się. Wygrałam 2 bilety i wejściówki za kulisy. Byłam tak szczęśliwa, że nie wiedziałam co mam powiedzieć. Koncert zaczynał sie o 19:00, a ja jeszcze o 17:00 kończyłam kompletować swój strój. W końcu stanęło na TYM. Włosy puściłam luźno i trochę je pofalowałam.
Wydawało mi się, że wyglądam dobrze.Ok! Jestem już w autobusie. Gdy dojechałam na miejsce było 10 min. prze 19:00. weszłam na halę i zobaczyłam mnóstwo ludzi. Głównie dziewczyny. Zajęłam miejsce blisko sceny. Nagle rozbrzmiał głos jednego z 5 wspaniałych, poznałam, że był to głos Louisa, potem kolejno: Harrego, Naiall'a, Liama i Zayna.
Koncert bardzo mi się podobał. Było wszystko co najlepsze. Gdy impreza się skończyła powiedziałam sobie: " Wart było, nigdy tego nie zapomnę". Po chwili podszedł do mnie jeden z ochroniarzy i zapytał czy mam bilety za kulisy. Pokazałam mu je, a ten zabrał mnie pod scenę, szliśmy małymi korytarzami. Jakie było moje zdziwienie gdy ochroniarz na moje pytanie czemu jest tu tak pusto odpowiedział:" Inne dziewczyny wygrały spotkanie z chłopakami jako grupa, a ty masz to szczęście i spotkasz się z nimi w cztery oczy". Nie zdążyłam nic powiedzieć, bo zobaczyłam moich idoli. Wyglądali zadziwiająco normalnie. Byli ubrani TAK
-Cześć, my jesteśmy One Direction, ale to już chyba wiesz-mówił Harry
-Tak, miło mi was poznać-wydukałam.
-Więc co chciałabyś robić-zapytał Zayn
-Zaskoczcie mnie-i posłałam im najładniejszy uśmiech na jaki tylko było mnie stać.
-Co widziałaś odkąd tu jesteś?-zapytał Liam.
-Wiesz, praktycznie to nic, byłam zajęta uganianiem się za biletami na wasz koncert.
-No to zaraz zabierzemy Cię na przejażdżkę po ulicach Londynu-powiedział Niall.
-Nie, no nie wygłupiajcie się. Nie będę się wozić po mieście na wasz koszt.
-Oj przestań. Wiem, ze chcesz-powiedział Zayn.
-Ok, masz mnie. To co teraz?-zapytałam
-Może choć z nami do garderoby. My przebierzemy się w coś innego, a ty dowiesz się czegoś o nas-zaproponował Louis.-Spójrzcie tylko na minę Zayn'a, chyba podoba mu się ten pomysł.
-Koleś, daj spokój. Nic nie można cie powiedzieć-spojrzał na Louisa z takim śmiesznym wyrazem twarz i wszyscy zaczęliśmy się śmiać.
W garderobie oni przebierali się, specjalnie się przede mną prężyli, a zwłaszcza Zayn,
ale olałam to.Chłopcy wyglądali TAK Po 10 min. spedzonych w garderobie weszliśmy do samochodu. tam gadaliśmy i zapoznawaliśmy się. Przejeżdżaliśmy przez most Tower Bridge, mijaliśmy Pałac Buckingam i wiele więcej miejsc. Nasza wycieczka zakończyła się o 21:30. Żadnemu z nas nie chciało się iść do domu. Dowiedziałam się o nich dużo rzeczy, o wiele więcej niż z internetu. W pewnym momencie zawiał bardzo silny wiatr i zrobiło mi się zimno. Zayn to zauważył i poprosił, żebym założyła jego bluzę. Zgodziłam się, bo dlaczego nie. Od wejścia zauważyłam, że on patrzy na mnie inaczej niż reszta chłopaków, ale nic nie mówiłam, potem nawet o tym zapomniałam. Na odpoczynek, na wyprostowanie nóg przeszliśmy się do parku. Tam gadaliśmy, śmieliśmy się i ogólnie było miło. Nagle zadzwoniła moja mama i powiedziała, żebym może łaskawie wróciła do domu. Odpowiedziałam, że już lecę.
-Chłopaki jak muszę się już zbierać do domu. Odwieziecie mnie?-zapytałam całkowicie zapominając, że mam na sobie bluzę Zayna.
-Spoko, zaraz cię odwiozę-odparł Zayn- ale teraz musisz ze mną iść na chwilę, bo muszę z tobą porozmawiać.
-Mam się bać?-uśmiechnęłam się
-Nie, chyba nie-powiedział nieśmiały Zayn
Zabrał mnie na bok i zapytał:
-Czy moglibyśmy powtórzyć to spotkanie?-zapytał nieśmiało
-Chwilę, czy ty-gwiazda-proponujesz mi spotkanie, tak jakby randkę?
-Nooo, można by tak powiedzieć. To zgodzisz się czy nie?
-Tak, zgadzam się. Ale kiedy?-byłam  jeszcze w lekkim szoku.
-Napiszę ci sms-a.-teraz był już śmielszy.
-Spoko, czekam.
I poszliśmy do reszty. Chłopaki odwieźli mnie do domu. Weszłam, rodzice już spali, więc nie chciałam ich budzić. Poszłam do mojego pokoju, złapałam piżamę i pobiegłam do łazienki. I tam dopiero ogarnęłam się, że dalej mam na sobie bluzę Zayna. Zaraz poszukałam jego numeru telefonu i napisałam sms-a:" Mam twoją bluzę. sorki, ale jest bardzo fajna dlatego zapomniałam Ci ją oddać. Mam nadzieję, że nie jesteś zły." A w odpowiedzi otrzymałam:" Nie ma problemu. Teraz już musisz się ze mną spotkać aby mi ją oddać. Jutro wpadnę do ciebie około 16:00. Aby nie miał jasnego komunikatu nie odpowiedziałam mu nic.
*Następnego dnia
Jest sobota, więc mogłam dłużej pospać. Wstałam o 10:35. Zeszłam na dół, rodziców nie było. Pojechali na zakupy, a zważając na to, że nie znają Londynu to pewnie trochę im te zakupy zajmą. Zjadłam śniadanie i zaczęłam oglądać telewizję. O godzinie13:00 ubrałam się w dres, aby nie pobrudzić  mojego stroju na randkę, a miałam założyć TO. O 14:00 zaczęłam się szykować. Poszłam pod prysznic. W miedzy czasie dostałam sms-a od rodziców, że siedzą u cioci i, że wrócą do domu za 4h, czyli około 18:00. Już schodziłam na dół gdy zadzwonił dzwonek. to był Zayn. Czekał na mnie przed drzwiami.
Carolina Love (08:35)